ADDA | Wąs na 11 listopada
635
post-template-default,single,single-post,postid-635,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.2.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Wąs na 11 listopada

Święto Niepodległości, jeśli jeszcze tego nie wiesz, powinno nam się kojarzyć z Piłsudskim. A Piłsudski z… no, mnie się kojarzy z wąsem 😉

źródło: wikipedia.org

źródło: wikipedia.org

 

Na dole tego posta – instrukcja wykonania super naturalistycznych wąsów.

Ale najpierw, skąd się to wszystko wzięło.

11 listopada można się cieszyć. Można też być trochę dumnym z dawnych mieszkańców Polski.

Polska dwa razy zniknęła z map świata. Przyjrzyj się kiedyś mapie z okresu drugiej wojny światowej – nie ma tam Polski.

 

Mapa Europy z 1942 roku

To jest współczesna mapa, dodano więc na niej napis: Polska (Pologne). Ale kolory oddają to, co działo się na mapach wydawanych w 1942 roku.

 

To było tylko kilka lat, kilka tragicznych i przerażających lat.

Znacznie dłużej trwało poprzednie zniknięcie, które znacie pewnie pod nazwą: rozbiory. Polska zniknęła na – łatwo zapamiętać – 123 lata. I wyglądało to tak:

 

Mapa Europy z 1897 roku.

1897 rok.

Spróbuj znaleźć swoją miejscowość na obu tych mapach – w jakim była kraju? Jakim językiem mówiono?

Te 123 lata rozbiorów skończyły się w 1918 roku. Czyli kiedy nastąpił ostateczny rozbiór Polski (kiedy zaczęło się zniknięcie?)? Odejmujemy! *

Pobawmy się jeszcze trochę matematyką. Teraz będzie nieco trudniej. Zastanów się, który z twoich przodków mógł mieć w 1918 roku (czyli 98 lat temu) mniej więcej tyle lat, co ty teraz? Dziadek? Raczej nie. Pradziadek? A może praprababcia? A może praprapra? Przyjmij, że było to równo 100 lat temu, a dzieci rodziły się, gdy ich rodzice mieli 25 lat – tak będzie łatwiej liczyć ;)**

Co wiesz o tych przodkach? Wiesz, jak wtedy wyglądała Polska?

Wyobraź sobie teraz, że ludziom, którzy pomogli Polsce pojawić się na mapach w 1918 roku bliżej jest do ciebie, niż do osób, które pamiętały Polskę sprzed rozbiorów. Czyli: jeśli to twój prapradziadek żył w roku 1918, to dopiero jego PRAprapradziadek mógł swobodnie mówić po polsku, pisać po polsku i uczyć się w szkołach po polsku.

Jak myślisz, jak to się stało, że pojawili się ludzie, którym się chciało walczyć o pojawienie się Polski na mapie? Co oni pamiętali, co wiedzieli?

  • najlepiej wypisz to sobie na kartce.

A jakie mogli mieć trudności, kiedy już Polska się pojawiła, a z nią różne państwowe instytucje?

  • to też warto wypisać sobie na kartce. Porównaj je potem z odpowiedziami np. rodziców na te same pytania.

Jedną z tych osób co żyły i działały w 1918 roku był właśnie Józef Piłsudski. Jedni go kochali, a inni – nawet jeśli doceniali niektóre jego działania – nie lubili go. Do dziś jedni mówią o nim: za młodu terrorysta, potem amant i wódz z zapędami dyktatorskimi. Inni: „Dziadek”, wspaniały dowódca, charyzmatyczny ojciec narodu polskiego.

Polska oczywiście nie odzyskała niepodległości z dnia na dzień – trwało to dość długo, ale mądre głowy ustanowiły symboliczną datę. Moim zdaniem głównie po to, żeby można było świętować ;). Tą datą jest właśnie 11 listopada. Tego dnia podpisano rozejm w Compiègne, czyli zakończyła się pierwsza wojna światowa, a Piłsudski przejął w Warszawie dowództwo nad wojskiem.

Obrazek linkuje do strony muzeum Piłsudskiego w Sulejówku. Jest tam też tekst o samym Marszałku.

Obrazek linkuje do strony muzeum Piłsudskiego w Sulejówku. Jest tam też tekst o samym Marszałku.

 

Aha, Piłsudskiego można też posłuchać!

A co było dalej? Kto jest z Warszawy, może wybrać się na spacer (z wąsem!), a kto z Warszawy nie jest, może posłuchać, oglądając StreetView na Googlu:

Na tej stronie szukaj audioprzewodnika „Dwudziestolecie Międzywojenne”

Czas na obiecane wąsy. Przy okazji ciekawostka:

Wąsy, takie jak miał Piłsudski, wcale nie były modne w jego czasach. Wąsem ukrywał przykry fakt, że nie miał dwóch zębów – górnych jedynek.

Ze względu na pamięć o wydarzeniach 11.11.1918 proponujemy symbolicznie świętować 11 listopada z wąsem. Możecie go zrobić z papieru lub materiału, ale najfajniej wygląda z wełny do filcowania. I choć zakup takiej wełny może nie być łatwy, samo zrobienie wąsa jest super proste:

 

Radzimy użyć nożyczek mniej zardzewiałych niż nasze ;) fot. ADDA (Kasia)

Radzimy użyć nożyczek mniej zardzewiałych niż nasze 😉 fot. ADDA (Kasia)

 

Potrzebujesz:

– kawałek, ok. 20-30 cm czarnej wełny do filcowania

– kawałeczek czarnej nitki

– nożyczki

– plaster (ja miałam w domu tylko plaster z opatrunkiem, musiałam więc go odciąć)

Kawałek czarnej wełny przewiąż w połowie nitką (jeśli masz długi kawałek, oderwij fragment długości ok. 30 cm. Nie tnij wełny! Dzięki rwaniu zachowasz naturalne wykończenie wąsa.)

 

Przytnij końcówki nitki, żeby nie dyndały. Fot. ADDA (Kasia)

Przytnij końcówki nitki, żeby nie dyndały. Fot. ADDA (Kasia)

 

Z tyłu, na wiązaniu, doklej złożony na pół plaster (tak, żeby lepił się z dwóch stron)

 

Z plastra trzeba zrobić kółko, klejem na zewnątrz. Fot. ADDA (Kasia)

Z plastra trzeba zrobić kółko, klejem na zewnątrz. Fot. ADDA (Kasia)

 

Załóż. I już!

To ja! fot. ADDA (Kasia)

To ja! fot. ADDA (Kasia)

Myśmy trochę poszaleli… bo bardzo podobnie można zrobić brwi…

Brwi to kawałek wełny i plaster. Fot. ADDA (Kasia)

Brwi to kawałek wełny i plaster. Fot. ADDA (Kasia)

 

*Wyszło ci 1795? Brawo! Wtedy był trzeci i ostatni rozbiór Polski.

** Mniej więcej prapradziadek i praprababcia.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.