ADDA | Papier czerpany DIY
209
post-template-default,single,single-post,postid-209,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.2.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Papier czerpany DIY

Papier czerpany jest super! Przydaje się nie tylko do  robienia bożonarodzeniowych kartek i oznaczania słoików z przetworami. My wykorzystałyśmy go na przykład do zrobienia słoniowej zawieszki. Może być cieniutki albo gruby. Można też z niego zrobić lampion, stojak na długopisy (mam taki z Nepalu, śliczny jest) i mnóstwo innych rzeczy.

Ale przede wszystkim, można go całkiem łatwo zrobić w domu. Serio. Na dodatek, jest duża szansa, że macie już prawie wszystkie potrzebne materiały. Wystarczy trochę poprzekonywać rodziców, żeby pozwolili ich użyć.

Papier czerpany robi się z pulpy, czyli takiej paćki, w której główną rolę odgrywa celuloza. To związek chemiczny, z którego zbudowane są ściany komórkowe większości roślin. I dlatego w dzisiejszych czasach papier najczęściej robi się z drewna, ale można go zrobić także np. z pokrzyw, które mają wyjątkowo dużo celulozy (a już najwięcej ma bawełna). Albo z kupy zwierząt roślinożernych – słonia albo krowy! Sama widziałam zrobione z tego zeszyty i zakładki do książek. Świetny pomysł na mini przedsiębiorstwo bioekologiczne!

Najwięcej celulozy jest, oczywiście,w już istniejącym papierze.Pokażę wam jak zrobić papier z makulatury, co jest naprawdę łatwe. Sama zrobiłam też papier z trawy i liści.  W Internecie znajdziecie wskazówki jak to zrobić, w większości po angielsku. Mi wyszło średnio… Robienie papieru z roślin jest bardziej skomplikowane, potrzeba trochę chemikaliów, cierpliwości i odporności na smród.

Dlatego na dziś polecam papier z makulatury!

 

PAPIER CZERPANY Z MAKULATURY

Potrzebujecie:

Do zrobienia pulpy:

– Pocięte na kawałki stare papiery. Muszą być jak najbardziej papierowe, czyli bez lakieru i bez wosku. Im mniej druku, tym lepiej. Dobrze sprawdzają się stare codzienne gazety, nieważne dokumenty albo pisma. Podrzyjcie na małe kawałki, będzie potem łatwiej zamienić je w pulpę. Przydałyby się co najmniej 2 szklanki takich podartych papierków;

– miskę lub wodoszczelny pojemnik;

– wodę;

– mikser (do przedyskutowania z rodzicami), ew. makutra lub moździerz;

– ew. mąka ziemniaczana;

-kolorowe papiery, brokat, herbata, inne drobiazgi do eksperymentowania.

Do czerpania papieru:

– pulpa;

– ramka na zdjęcia. Najlepiej drewniana. Można kupić na przykład w sklepach „wszystko za X złotych”. Kształt dowolny, ale pamiętajcie, że będzie to kształt arkusza waszego papieru;

– Kawałek drobnej siateczki, lub bardzo luźno tkanego materiału (ja użyłam resztkę kolorowego woalu. To może być też gaza, organza, stara firanka lub moskitiera). Powinien mieć mniej więcej wielkość ramki;

– pinezki;

– kuweta/miska/forma na ciasta – coś, do czego można wlać wodę i co pomieści waszą ramkę na zdjęcia;

– mięciutkie szmatki – moim zdaniem najlepsza jest flanela. Może to być stara flanelowa koszula, albo prześcieradło. Będziecie potrzebować kilka takich szmatek, wszystkie powinny być ciupkę większe od waszej ramki.

– gąbka lub gąbkowa ściereczka;

– stara ścierka kuchenna lub ręcznik;

– ewentualnie żelazko

A do tego: trochę miejsca, które można chwilowo pobrudzić i zachlapać, dla młodszych także rękawiczki plastikowe i fartuch. Potem, do sprzątania bałaganu przydały mi się papierowe ręczniki (może to być ścierka, albo papier toaletowy)

 

Zaczynamy od namoczenia papieru.

Wsypcie papier do miski i zalejcie wodą tak, żeby cały się schował. Odstawcie na minimum godzinę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Papierki w wodzie są fascynujące… Uwaga na maluchy! fot. ADDA (Kasia)

W tym czasie przygotujcie sobie narzędzie do pracy – czerpak.

Wypatroszcie ramkę na zdjęcia z szybki i tylnej deseczki tak, żeby została sama drewniana ramka. Teraz będzie trzeba napiąć siateczkę na ramkę przypinając ją pinezkami. Mi było najłatwiej, kiedy położyłam siateczkę płasko na stole, a na niej ramkę. Potem zagięłam materiał, owijając nim jeden z brzegów i przymocowałam pinezkami. Powtórzcie to z każdej strony pilnując, żeby siateczka była mocno napięta.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie mam zdjęć z robienia ramki, ale mam z jej naprawiania. Chyba widać o co chodzi. fot. ADDA (Kasia)

Papier namoczony? Minęła już godzina (lub więcej)?

No to trzeba go rozdrobnić. Można go zmiażdżyć ręcznie w makutrze lub moździerzu ucierają papier na papkę, uprzedzam – będzie to męczące i trochę potrwa. Szczęściarze, którzy mają mikser do dyspozycji, wrzucają do niego papier. Zwróćcie uwagę, żeby nie wypełnić więcej niż jedną trzecią pojemnika – nie chcemy niczego zatkać, zepsuć, ani wylać. Dolejcie wody, można jej dolać dużo –łatwiej się wszystko rozdrobni. Uwaga, ja w moim mikserze nie mogłam wlać więcej wody, niż do połowy naczynia, bo podczas miksowania strasznie chlupało i masa przelewała się przez dziubek. Zwróćcie na to uwagę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z taką ilością papieru i wody udało się niczego nie wylać. fot. ADDA (Kasia)

Ustawcie pokrętło najpierw na najniższe obroty i bardzo powoli je zwiększajcie, aż dojdziecie do maksimum. Mi miksowanie zajęło jakieś półtorej minuty, ale to zależy od miksera. Chodzi o to, żeby powstała mięciutka i w miarę jednolita masa.

Tak powinna wyglądać zmielona pulpa. fot. ADDA (Kasia)

Tak powinna wyglądać zmielona pulpa. fot. ADDA (Kasia)

 

Pulpa gotowa!

Teraz możecie dodać do niej różne rzeczy, którymi chcielibyście ozdobić swój papier. Może to być np. brokat, herbata albo odrobinki kolorowego papieru – eksperymentujcie! Pamiętajcie, żeby dobrze wymieszać. Do każdego arkusza możecie dodać inne dodatki. Jeśli chcecie pisać po swoim papierze piórem lub flamastrami, dodajcie do pulpy trochę mąki ziemniaczanej.

 

Przygotujcie sobie miejsce do pracy (takie, które można zachlapać. Może kuchnia, może łazienka…?). Do kuwety/formy na ciasto wlejcie wodę. Mniej więcej do ¾ wysokości. Obok rozłóżcie ręcznik, a przy nim flanelowe szmatki i gąbkę.

Teraz czas na czerpanie papieru.

Do wody w kuwecie włóż przygotowaną ramkę-czerpak, a potem powolutku wlej do niego trochę pulpy. Od tego, ile pulpy wlejesz zależy grubość papieru. Nie ma na to jednego, uniwersalnego przepisu, popróbuj i sprawdź co ci się najbardziej podoba. Wlane? Dobra, to teraz poruszaj ramką na boki i góra-dół, zanurz ją głębiej. Chodzi o to, żeby papier równo się ułożył. Czas na najlepsze, zdecydowanym ruchem wyciągnij ramkę z wody trzymając ją cały czas w poziomie. Spokojnie daj wodzie obciec. Po raz pierwszy widzisz swoją nową kartkę papieru! Teraz trzeba ją odsączyć.

Ramkę trzeba wyjąć z wody delikatnym i zdecydowanym ruchem, a potem dać jej chwilę obciec. fot. ADDA (Kasia)

Ramkę trzeba wyjąć z wody delikatnym i zdecydowanym ruchem, a potem dać jej chwilę obciec. fot. ADDA (Kasia)

Kiedy woda przestanie kapać połóż ramkę-czerpak na ręczniku obok kuwety. Weź małą ściereczkę (najlepiej flanelową) i połóż na papierowej masie. Całość mocno przyciskaj gąbką, żeby odsączyć wodę. Przyciskaj i przyciskaj, raz za razem, cierpliwie. Pamiętaj o brzegach ramki. Możesz też podnieść ręcznik i go wykręcić, kiedy stanie się zbyt mokry.

Ja użyłam gąbko-ścierki, ale jeśli masz zwykłą gąbkę do naczyń, po prostu przyciskaj raz przy razie. fot. ADDA (Kasia)

Ja użyłam gąbko-ścierki, ale jeśli masz zwykłą gąbkę do naczyń, po prostu przyciskaj raz przy razie. fot. ADDA (Kasia)

Jeśli uznasz, że już dość odwróć ramkę do góry nogami, delikatnie popukaj w siateczkę i sprawdź czy twoja kartka papieru odchodzi od niej. Jeśli nie – prawdopodobnie trzeba jeszcze poodsączać. Jeśli tak – super, delikatnie połóż materiał z kartką z boku.

Dobrze odsączony papier powinien sam odejść od formy. Ewentualnie można delikatnie popukać palcem. fot. ADDA (Kasia)

Dobrze odsączony papier powinien sam odejść od formy. Ewentualnie można delikatnie popukać palcem. fot. ADDA (Kasia)

Prasowanie. Ten etap możesz ominąć. Na desce do prasowania ułóż ściereczkę, na niej swoją flanelę z papierem, a na tym jeszcze jedną flanelę. Ustaw żelazko na średnio ciepłe i przeprasuj swoją kartkę. Dzięki temu szybciej wyschnie.

Kiedy już masz wszystkie kartki gotowe, połóż je w suchym miejscu do wyschnięcia. Gdy już będą prawie suche, połóż je jedna na drugiej i przełóż delikatnie ściereczkami. Na samej górze dodaj jeszcze jedną ściereczkę. Przyciśnij czymś ciężkim i płaskim – najlepiej książkami. Dzięki temu zabiegowi powinno ci się udać uniknąć falowania papieru.

Następnego dnia sprawdź czy twój papier jest już suchy. Suchy? Brawo! Trzymasz w ręku własnoręcznie zrobioną kartkę czerpanego papieru.

Na dole papier z zieloną herbatą, następny z barwnikiem do jedzenia, a na wierzchu czysty, niczym nie ozdobiony.

Na dole papier z zieloną herbatą, następny z barwnikiem do jedzenia, a na wierzchu czysty, niczym nie ozdobiony.

Przez pierwsze dni papier przechowuj między suchymi ściereczkami pod jakąś ciężką książką – może się wydawać suchy, ale jeśli go położycie po prostu na biurku zacznie się falować.

Teraz możesz zrobić np. słoniowe zawieszki!

A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o produkcji papieru i spróbować swoich sił w profesjonalnym warsztacie zajrzyjcie tutaj:

Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju – przepiękny młyn, śliczna okolica, dużo ciekawostek.

Muzeum Papieru w Konstancinie – Jeziornej – prywatne, trzeba się umówić. To teren dawnej (i częściowo wciąż działającej) fabryki papieru.

Muzeum Papieru i Druku Fundacji „Ocalić od Zapomnienia” nie ma dobrej własnej strony, ale można zajrzeć tutaj

We wszystkich tych miejscach można czerpać własny papier, nieco bardziej profesjonalnie. Można też wysłuchać opowieści o nim i przyjrzeć się profesjonalnym narzędziom.

U nas przeczytasz jeszcze o celulozie, z której zrobiony jest papier i o fascynującej historii papieru w Indiach.

1 Comment