ADDA | Jak z betonu zrobić coś fajnego
1126
post-template-default,single,single-post,postid-1126,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.2.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
Umazana perłową farbą broszka z betonu na tle nierównego i popękanego betonowego odlewu

Jak z betonu zrobić coś fajnego

Mam trudną relację z betonem. Ma on swoje humory, lubi zupełnie niespodziewane konsystencje i efekty.

Nie przygotowałam wspaniałego betonowego DIY.

Ale mam kilka wniosków. Z wielu niekoniecznie udanych prób.

 

Przede wszystkim:

 

Jeśli producent mówi, żeby beton mieszać z wodą w proporcji 1:10, to tak należy zrobić. W przypadku betonu, producenta należy bezwzględnie słuchać. To producent wie, co jest w tej konkretnej betonowej mieszance i ile wody należy wlać, żeby się dobrze związała i nie pokruszyła. Przekonałam się o tym w praktyce. Teoria tutaj.

Po rozrobieniu w proporcji zgodnej z zaleceniami producenta, otrzymałam maź w konsystencji gliny, jakby do lepienia. Myślałam, że coś jest nie tak, bo wcześniej miałam identyczne (jak mi się wydawało) opakowanie betonu. Wtedy powstała idealna gęstość do odlewania – jak gęsta śmietana. Myślałam, że producent się pomylił, dolałam więcej wody. Nie zauważyłam, że niechcący kupiłam beton, który nadaje się bardziej do lepienia, niż odlewania. No i co?

 

 

Doniczka z betonu

Z lewej papier ścierny po ścieraniu poprawnego odlewu.
Z prawej papier ścierny po ścieraniu złego odlewu.
 A tak naprawdę, nie potrzeba papieru ściernego, bo mój piękny kubeczek na kaktusa, kruszy się przy byle wywrotce… fot. Kasia (ADDA)

 

Youtube oczywiście roi się od filmików z podpowiedziami i inspiracjami, jak odlewać i lepić z betonu. Niektóre rzeczy wychodzą śliczne, inne…. Nie. Zainspiruj się youtubem, a potem zrób coś zupełnie swojego.

 

Uwagi i podpowiedzi:

(Uczcie się na moich błędach!)

1.   Jak wyżej, słuchaj producenta.

2.   Nie musisz kupować wyjątkowego betonu za mnóstwo pieniędzy ze specjalistycznego sklepu. Ja tak zrobiłam, bo chciałam sprawdzić, co to. Owszem, jest gładki. Ten, z budowlanego jest bardziej chropowaty, ale też o niebo tańszy.

3.   Przed zakupem zastanów się, czy chcesz lepić, czy odlewać. Kup, co trzeba i potem… słuchaj producenta. A odlewać można wszystko: kubki, torebki, dziecięce foremki, balony…

 

w czym odlewałam beton

Zrobiłam zdjęcie jak odlewałam: specjalistyczną okrągłą formę, plastikowy kubeczek, nakrętkę od ciastoliny, kawałek plastikowej torebki i jakąś plastikową nakładkę ze świeczką. fot. Kasia (ADDA)

 

4.   Moim zdaniem lepiej, kiedy beton nie udaje czegoś, czym nie jest. Czyli nie warto go zamalowywać po całości. Lepiej podkreślić jego szarość i betonowatość, przełamując kolorowym akcentem.

 

betonowy odlew plastikowego kubka i plastikowego krążka delikatnie ozdobione kolorami złotym i zielonym

Odlew kubka miał być doniczką na kaktusa, a ten krążek ze złotym motywem pojemnikiem na wielkanocną rzeżuchę lub świecznikiem. fot. ADDA (Kasia)

 

5.   Beton przed zmieszaniem z wodą (czyli proszek) jest niebezpieczny i niezdrowy. Ogranicz pylenie i nie wdychaj tego. Pomyśl sobie, że każdy taki pyłek będzie ci się zamieniał w beton w organizmie. 🤢😷

6.   Przed odlaniem formę warto zabezpieczyć, smarując ją bezbarwnym tłuszczem, na przykład olejem. Niestety, do jednej z foremek wlało mi się go za dużo. Nie odlałam ani nie przetarłam papierowym ręcznikiem. Trochę z lenistwa, trochę z pośpiechu, a trochę z ciekawości. Kiedy wlewałam beton, olej zebrał się w jednym miejscu. Moja piękna betonowa zawieszka, na której miały być wymyślne malunki, pękła zaraz po wyjęciu z formy. Gdzie? Ano tam, gdzie zebrał się olej.

 

Betonowe odlewy: kaczka, świecznik , broszka i pęknięty krążek

Kiedy robiłam zdjęcie, miałam jeszcze nadzieję, że moje betonowe przygody zakończą się sukcesem, feerią zdjęć na insta sukcesem na pintereście i ogólną ekscytacją… Nie robiłam specjalnych zdjęć pęknięciom, ale tu widać o co chodzi. Fot. ADDA (Kasia)

 

I jeszcze jedno. To oczywistość, ale nie ufajcie wszystkiemu, co widzicie w internecie.

Znalazłam przepis na betonowe smocze jajo. Trzeba wlać szybkoschnący beton do balona, ile się zmieści. Potem ten balon należy nadmuchać i co jakiś czas obracać, żeby beton równo się rozprowadził. Proste? No, w teorii. Znałam fana smoków, podchodziłam do tematu z 5 razy, korzystając z różnych rodzajów betonu i różnych balonów. Nie wyszło. Może miałam za mało cierpliwości, bo za każdym razem problem był inny. Może Wam się uda…

Betonowe jajo łatwiej byłoby zrobić przy pomocy betonowej mieszanki do lepienia (a nie do odlewania). Kiedy na to wpadłam, było już za późno. Może wam się uda. Moim zdaniem, śliczne świeczniki. Są też miski i mnóstwo innych ciekawych przedmiotów.

 

A co zrobiłam z resztą betonu, kiedy już się zorientowałam, że źle go rozrobiłam? Super szybko zmontowałam z kartonu pudełeczko, w 5 minut, żeby beton nie zaczął zastygać. Wlałam wszystko, co mi zostało. Teraz mam ściankę do fotografowania szydełkowych lalek i utytłanych w farbie broszek!

 

Na szarym, betonowym tle o nierównej strukturze widać ludzika amigurumi od pasa w górę, z czerwoną czapeczką i białą bluzką.

Szydełkowy ludzik na betonie fot. ADDA (Kasia)

 

Bawcie się i eksperymentujcie! (albo i nie)

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.